Znaczenie nudy:

„Nuda jest ważniejsza, niż nam się wydaje”.
Kiedy nieustannie żyjemy w pośpiechu, ciężko pracujemy i codziennie podejmujemy się nowych projektów, imprezujemy do białego rana i podróżujemy po całym świecie…
Nuda pozwala nam zatrzymać się w tym nieustannym wyścigu. Metaforycznie rzecz ujmując: kiedy się nudzimy, możemy „spojrzeć na siebie w lustrze” – jest to moment bardzo ważny, a być może nawet niezbędny, jak sugerują niektóre teksty. Daje nam to szansę, aby lepiej poznać siebie i dowiedzieć się, kim naprawdę jesteśmy.
Kiedy nie pozwalamy sobie na nudę, istnieje ryzyko, że powstanie rozbieżność między naszym wewnętrznym i zewnętrznym obrazem siebie.
Innymi słowy, to tak, jakby nasze „ego” znacznie się rozrosło, a my nawet tego nie zauważyliśmy. Nasze wyobrażenie o sobie będzie dobre, piękne, potężne; ale nagle, w naszym kontekście, w naszym świecie, możemy zdać sobie sprawę, że na zewnątrz nie odnosimy takiego sukcesu, jak nam się wydaje.
Kiedy uświadamiamy sobie rozbieżność między tymi dwoma obrazami siebie, może to być jak oblanie się wiadrem zimnej wody.
To chwila, w której możemy poczuć się całkowicie samotni…
Całkiem zagubieni, z trudem kochający samych siebie, a potem także innych ludzi. Poczucie samotności oznacza bycie „całkowicie samotnym”. Przykładowo, może to być jak przebywanie w ciemnej przestrzeni przez długi czas (nawet jeśli mamy wokół siebie przyjaciół lub rodzinę). Film „Pasażerowie” pokazuje scenę, w której główny bohater wychodzi na zewnątrz statku kosmicznego, aby obejrzeć gwiazdy. Film „Źródło” pokazuje postać medytującą/praktykującą uważność w równoległym świecie. Oglądając te dwie różne sceny i filmy, możemy zapamiętać te chwile na wypadek, gdybyśmy pewnego dnia doświadczyli depresji.
To moment, w którym musimy zwrócić się o pomoc do lekarzy i rodziny; jest to bardzo ważne. Ponieważ samodzielne wyjście z tej ciemnej przestrzeni, równoległego świata/rzeczywistości, może być bardzo trudne. W przeszłości istniała nazwa dla zaburzeń depresyjnych: nazywano je maniakalno-depresyjnymi, co oznaczało depresję powracającą wielokrotnie, z której trudno było się wydostać.
Coś, co mówimy i co jest całkowicie prawdziwe, to:
„Pamiętaj, że zawsze są ludzie, którzy cię kochają”.
Wydaje się to prostym pomysłem, ale kiedy znajdujemy się w tej pustej, ciemnej przestrzeni, jak wyjaśniono wcześniej, jest to moment w naszym życiu, w którym możemy o tym całkowicie zapomnieć.
Zazwyczaj uważamy, że nikt nas nie kocha, jakby nikt nie był nami zainteresowany. Ale to nie jest prawda; to niemożliwe. Kiedy przyjrzymy się temu wielokrotnie, zdajemy sobie sprawę, że to nie jest rzeczywistość. Zawsze są ludzie, którzy nas kochają. Jest to trudne psychicznie, ponieważ nasz umysł nieustannie przechodzi wzloty i upadki.
To wrażenie powstaje, ponieważ każdy ma swoje własne zajęcia i problemy. Ale dla nas jest dokładnie tak samo. Jeśli się nad tym zastanowić, kiedy czujesz się dobrze i jesteś zajęty swoim życiem, również jesteś zajęty wszystkim innym, ale to nie oznacza, że nie kochasz ludzi.
Kiedy przejdziemy przez ten okres depresji, zdamy sobie sprawę, że wszystko wraca do normy. Tak jak w przeszłości, nasze relacje z rodziną i przyjaciółmi na całym świecie powracają do normy.
Kiedy jesteśmy przygnębieni, nigdy nie jest to problem miłości między nami a naszymi przyjaciółmi lub rodziną; jest to głównie problem komunikacji. Trudności w wyrażaniu siebie i zrozumieniu innych, wszystkie zakłócenia spowodowane naszym sposobem myślenia.
Takie nastawienie utrudnia nam dbanie o siebie i zwiększa nadwrażliwość. A ta nadwrażliwość sprawia, że wszystko wokół nas staje się niewyraźne. Nie jesteśmy już w stanie się skupić, być świadomi, rozumieć rzeczy ani jasno określać, co robimy. Zazwyczaj po każdej rozmowie z kimkolwiek stajemy się smutni, traktując wszystko zbyt poważnie. Głównie z powodu tej nadwrażliwości, która nas przytłacza.
Czasami psychiatrzy wyjaśniają „depresję” jako sytuację, w której nasze „dom” zostaje całkowicie zniszczony przez trzęsienie ziemi. Nie jesteśmy w stanie niczym sterować, gdy to się dzieje, a nasz dom zostaje całkowicie zniszczony. Musimy krok po kroku powoli go odbudowywać, tak samo jak nasze zdrowie.
Depresja może również sprawiać wrażenie, że czegoś nam brakuje… że jesteśmy ciągle znudzeni. Na przykład możemy chcieć zmienić nasze nastawienie, wyjeżdżając na wakacje, nabierając świeżego powietrza, dobrze się bawiąc, spotykając się z przyjaciółmi, imprezując, myśląc, że możemy skupić się na czymś innym niż nasz problem.
Problem polega na tym, że przyjaciele lub członkowie rodziny mogą być pomocni, „jeśli” wiedzą już, jak reagować na obecny stan psychiczny; jeśli mają jakieś przeszkolenie lub wiedzę na temat psychiatrii i zaburzeń depresyjnych.
Zasadniczo tylko lekarze lub personel medyczny są w stanie naprawdę pomóc lub udzielić wskazówek w tego typu sytuacjach. Nawet członkowie rodziny mogą czasami mieć duże trudności z udzieleniem pomocy. Zazwyczaj lepiej jest, aby w takich sytuacjach reagowała osoba spoza rodziny lub kręgu przyjaciół, na przykład lekarz, psychiatra lub psycholog.
Nauczyciele uważności czasami wyjaśniają ten „sposób myślenia”, wyobrażając sobie szklankę pełną wody z „kurzem” na dnie. Jeśli potrząśniemy szklanką, woda nagle stanie się całkowicie mętna i nieprzejrzysta z powodu kurzu poruszającego się w wodzie.
Kiedy jesteśmy w depresji, nasz umysł można porównać do tej szklanki wody, która jest całkowicie zmącona; nasz umysł staje się zamglony, nie jesteśmy w stanie skupić się na niczym.
Ludzie mogą prosić osoby cierpiące na depresję o wszystko, ale będą one miały ogromne trudności z powiedzeniem lub zrobieniem czegokolwiek. To nie jest ich wina.
Kiedy jesteśmy przygnębieni, nie pozostaje nam wiele do zrobienia poza dbaniem o siebie.
Kiedy ktoś ma problem zdrowotny, w zależności od tego, jak długo on trwa, powinniśmy zdawać sobie sprawę, że pełny powrót do zdrowia może zająć dużo czasu.
Czasami potrzeba co najmniej sześciu miesięcy, a czasem nawet lat, aby całkowicie wyleczyć się z tego problemu, ponieważ nie masz nad nim kontroli; Twoje ciało musi się z tego podnieść.
Od czasu pandemii COVID objawy COVID sprawiły, że sytuacja stała się jeszcze trudniejsza z powodu długotrwałych objawów COVID. Nasze zdrowie jest dziś jeszcze bardziej kruche.
To bardzo trudny moment, ponieważ chcemy od razu poczuć się lepiej i zazwyczaj jesteśmy niecierpliwi. Kiedy jesteśmy przygnębieni, trudniej nam być cierpliwym, ale im bardziej jesteśmy aktywni, nie dbając o siebie, tym bardziej potrząsamy szklanką i tym bardziej staje się ona mętna.
Może to być błędne koło; dlatego potrzebujemy pomocy lekarzy, aby wyjść z tej „ciemnej przestrzeni”. W przeciwnym razie może to być bardzo trudne. Zazwyczaj stajemy się nadwrażliwi na wszystko, „nadmiernie krytyczni” wobec samych siebie, w ciągłym cyklu „osobistego potępiania”, nie kochając siebie i mając coraz większe trudności w relacjach z innymi.
W takich momentach nasz umysł zaczyna nadmiernie analizować; jeszcze bardziej w nocy. Dobrym rozwiązaniem jest trzymanie przy łóżku kartki papieru i długopisu, aby spróbować zapamiętać, o czym myśleliśmy w nocy. (Nawiasem mówiąc, obecnie dostępne są tablety cyfrowe, które umożliwiają zapisywanie pomysłów tak, jakbyśmy pisali na tablicy lub w zeszycie).
Kolejna dobra rada: w nocy (niezależnie od tego, czy jesteśmy przygnębieni, czy nie) zazwyczaj śnią nam się sny, a czasem koszmary. Bardzo dobrze jest spisywać nasze sny na papierze. Zrozumienie znaczenia tych snów jest pomocne zarówno dla nas samych, jak i dla psychiatrów, ponieważ nasze sny są rozmową naszej podświadomości z nami.
Warto również pamiętać, że kiedy mamy problem z nadmiernym wyolbrzymianiem naszego „ego” i „ciągłym rozmyślaniem” w kółko, możemy zdać sobie sprawę, że nasz umysł zazwyczaj utknie w dwóch kategoriach myśli, określonych jako: „zawsze ja” lub „nigdy ja”.
Nasze ego chwyta wszystko i nieustannie obraca to na naszą korzyść lub przeciwko nam. W takiej sytuacji nie możemy czuć się dobrze. Ciągłe myślenie „zawsze ja” lub „nigdy ja”; warto zdać sobie z tego sprawę i zdystansować się od tej pętli i naszego sposobu myślenia. Jeśli chodzi o nasze ciało i zdrowie fizyczne, możemy również postępować zgodnie z (Link), (Link).
Jest fajny film o tym, jak budujemy swoją tożsamość, gdy jesteśmy dziećmi. To film „Być i mieć”. (Ten film nie jest bezpośrednio związany z tematem depresji, ale pomaga zrozumieć, jak budujemy swoją tożsamość w dzieciństwie).

W miarę dorastania nasze relacje z innymi pomagają kształtować to, kim jesteśmy. Czasami mówimy: „Budujemy siebie poprzez innych”, ale samotność może również pomóc nam lepiej zrozumieć nasze „wewnętrzne ja”.
Kiedyś w radiu „France Inter” słyszałem, jak francuski dziennikarz polityczny i redaktor Guy Birenbaum opowiadał o swojej depresji. Opisał siebie jako osobę uprawiającą dużo sportu, świadomą znaczenia uważności i problemu depresji, który występuje wszędzie. Wyjaśnił, że był zszokowany wzrostem popularności skrajnej prawicy w Europie w ostatnich latach i powiedział, że dosłownie „rozbił się” o głębokie wypalenie zawodowe, nigdy nie sądząc, że doświadczy takiej depresji.
Mówię o depresji Guya, ponieważ kiedy usłyszałem jego historię, zdałem sobie sprawę, że depresja może dotknąć każdego. Nawet jeśli jesteśmy dobrze wykształceni i posiadamy ogromną wiedzę, nadal możemy cierpieć na depresję. Nikt nie jest przed nią całkowicie chroniony. Wydaje nam się, że ludzie wokół nas mają się dobrze, ale zazwyczaj wynika to z tego, że rzadko spotykamy osoby cierpiące.
Christophe André jest psychiatrą i lekarzem w szpitalu Saint-Anne w Paryżu, który wykorzystuje uważność, aby pomagać ludziom w leczeniu. W swojej książce pisze:
„Pamiętaj, że większość ludzi wokół
ciebie już niejednokrotnie przeszła przez piekło”.
Wiele powodów sprawia, że uważamy, iż musimy pokazywać, że wszystko jest w porządku. Czy zauważyłeś, że kiedy ktoś pyta cię, czy wszystko w porządku, zazwyczaj odpowiadasz „tak”, nawet jeśli tak nie jest? Czasami trudno nam powiedzieć, że nie jest dobrze. Być może dlatego, że nie chcemy pokazywać innym naszych problemów. Czujemy się zajęci i chcemy odnosić sukcesy, co sprawia, że boimy się pokazać naszą kruchość lub słabość. Ogólnie wiadomo, że mężczyźni mają większą skłonność niż kobiety do ukrywania swoich emocji przed innymi.
Bardzo rzadko zdarza się być ciągle szczęśliwym i mówić, że wszystko jest w porządku. Każdy musi być ostrożny i dbać o siebie. Musimy ciągle przypominać sobie, że depresja może dotknąć każdego. Czasami jest nawet odwrotnie – osoby, które wydają się być ciągle szczęśliwe, są bardziej narażone na depresję.
Właśnie dlatego musimy powoli wracać do siebie, do naszych korzeni, aby kontynuować odbudowę i dbać o siebie.
Nudzenie się nie jest takie proste, ponieważ musimy podjąć decyzję/wybrać, aby zmniejszyć tempo i aktywność w naszym życiu. Czasami jest to bardzo trudne, ponieważ nie chcemy lub po prostu nie możemy ograniczyć naszych działań.
Ponadto możemy obawiać się ograniczenia aktywności, zobowiązań lub braku działania, ponieważ nasze społeczeństwo jest pośrednio oparte na sukcesie. Brak działania może być postrzegany jako oznaka „słabości” i sprawiać, że czujemy się nieatrakcyjni. Czasami mamy również trudności ze zrozumieniem tego, co dzieje się w naszym życiu. Potrzebujemy pomocy i pewności siebie, którą powoli budujemy dzięki trosce i odpoczynkowi.
Po przejściu depresji pomocne może być rozpoczęcie terapii. Jak wspomnieliśmy w (Link), lekarze mogą być bardzo pomocni, ponieważ są częścią personelu medycznego i nie są powiązani z naszym kręgiem przyjaciół i rodziny.
Osoba spoza grona naszych przyjaciół i rodziny jest bardziej pomocna, ponieważ nie ma żadnych emocjonalnych powiązań z przeszłością i dzięki temu jest w stanie udzielić lepszej porady w tej sytuacji.
(Ważne jest, aby mieć tego świadomość. Zawsze zalecamy wybór psychiatry spoza naszego najbliższego otoczenia lub kręgu rodzinnego. Członek rodziny może pomóc w znalezieniu psychiatry, ale psychiatra ten nie powinien nigdy wcześniej leczyć ani pomagać członkowi rodziny, aby uniknąć błędnych wskazówek. Powinna to być osoba z zewnątrz).
Nuda pojawia się w momencie, gdy musimy zdecydować, czy pozostać samemu i nie robić nic. Kiedy jesteśmy przygnębieni, zazwyczaj boimy się odrzucać zaproszenia, co czasami nazywane jest „presją społeczną”.
Relacje i życzliwość są bardzo ważne dla ludzi. Czasami mówimy, że ludzie potrzebują kontaktów społecznych; jest to coś, co mamy zapisane w genach; nie jesteśmy w stanie bez tego żyć. Jeśli pozbawimy kogoś kontaktów społecznych, osoba ta może całkowicie oszaleć.
Wręcz przeciwnie, słynny pisarz Jean-Paul Sartre znany jest ze stwierdzenia „Piekło to inni ludzie”, co oznacza również, że kontakty społeczne mogą nas zniszczyć. Jest to coś „pomiędzy”.
Czasami słyszymy też: „Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się moja”. Tak przetłumaczył to francuski pisarz Camus. Relacje międzyludzkie można porównać do swego rodzaju „tańca”, w którym staramy się znaleźć równowagę między wolnością, uprzejmością, szacunkiem wobec innych i samym sobą.
Juliette Gréco powiedziała w piosence Abd Al Malika (Roméo et Juliette): „Notre besoin d’amour complique”; „Nasza potrzeba miłości komplikuje sprawy”.
Bycie samemu pomaga nam zejść z naszego osobistego „imperium”. (Youn Sun Nah wspomina o „Imperium brudu” w piosence Hurt, napisanej pierwotnie przez Johnny’ego Casha). Myślimy o tym, czego chcemy, kim jesteśmy, a także zastanawiamy się nad naszą przeszłością i historią. To rodzaj refleksji nad wszystkim, co wydarzyło się w naszym życiu.
Jednak samotność może również powodować wzrost naszego ego, co stanowi pewną trudność. Kiedy jesteśmy sami, czasami zbytnio się zastanawiamy i rozmyślamy. To właśnie pośrednio powoduje wzrost naszego ego. Im więcej myślimy, tym większe jest ryzyko szybkiego wzrostu naszego ego. Oznacza to prawdopodobnie, że im bardziej jesteśmy zrelaksowani, tym mniej rośnie nasze ego. Bycie zrelaksowanym prawdopodobnie nie zmniejsza ego, ale przynajmniej pomaga uniknąć jego nadmiernego wzrostu.
Christophe André wspomina, że bycie wdzięcznym wszystkim pomaga zmniejszyć nasze ego. Ludzie potrzebują ego, aby żyć; nie możemy bez niego żyć; ale kiedy nasze osobiste ego staje się zbyt duże, zaczyna stwarzać problemy nam samym i innym.
Musimy po prostu być tego świadomi i starać się dbać o siebie. Jeśli chodzi o obniżenie naszego ego, zazwyczaj trudno jest zrobić coś od razu. Lekarze zawsze służą pomocą, wspierając nas w dążeniu do tego celu.
Christophe André proponuje „medytację” (w języku angielskim „mindfulness”) jako sposób na wyleczenie depresji. Napisał wiele książek na ten temat, a wraz z dwoma innymi przyjaciółmi postanowił napisać bardzo ważną książkę poświęconą tej tematyce.

„Matthieu Ricard, Christophe Andre, Alexandre Jolien”.
„W poszukiwaniu mądrości: mnich, filozof i psychiatra o tym, co najważniejsze”.
Zawsze chodzi o złożoność pojęć „przyjaźń” i „samotność”. Oba mogą przynosić dobre i złe rzeczy.
To równowaga między pomaganiem naszemu osobistemu ego, odnajdywaniem siebie i nawiązywaniem kontaktów z innymi.
Musimy odnaleźć siebie, aby dowiedzieć się więcej o tym, kim jesteśmy i czego pragniemy, a jednocześnie nadal nawiązywać kontakty towarzyskie i być wdzięcznymi wszystkim.
Równowaga ta jest jeszcze trudniejsza do utrzymania, jeśli nie prowadzimy zdrowego trybu życia lub nie mamy czasu dla siebie. Czasami musimy powrócić do naszego „wewnętrznego centrum”, aby ponownie odnaleźć siebie.
Youn Sun Nah – Hurt:
Bardzo dobra książka, również związana z uważnością i mająca na celu poprawę naszego zdrowia, została napisana przez jednego z pierwszych inżynierów Google i pionierów rozwoju osobistego: Chade-Meng Tan — Search Inside Yourself.

„Chade-Meng Tan”
„Search Inside Yourself”
Comments are closed